Make your own free website on Tripod.com
Smoki

19-11-05

 
Strona główna
Czarownice
Demony
Krasnoludy
Ghule
Elfy
Niziołki
Ogry
Smoki
Wampiry

 

 

 

 

Smoki

 Apopis-egipski smok

Dla starożytnych Egipcjan, był odpowiednikiem sił i mocy, jakie w późniejszych tysiącleciach przypisywano mitycznym smokom. Niewykluczone, że pierwowzorem węża Apopisa był dla Egipcjan pyton, potężny wąż dusiciel, spotykany dziś na obszarze sudańskich błot w rejonie Bahr el-Ghazal, lecz w czasach prehistorycznych występujący w bagniskach Delty. O walkach "harpunników", wojowników Re (bóstwo słoneczne) dowodzonych przez Horusa (bóstwo nieboskłonu), przeciw Apopisowi oraz jego zwolennikom, opowiada Księga Apopisa (część Księgi Podziemia). Z tekstów wyrytych na ścianach świątyni w Edfu dowiadujemy się, że owi harpunnicy to łowcy hipopotamów uzbrojeni wyłącznie w harpuny. Zwano ich także mesantiu. Po serii bitew, które toczyli od Delty po Nubiê, Horus przeszył smoka-węża oszczepem.
Apopis, którego znajdujemy potem w zaświatach, symbolizuje siły zła. Zamieszkuje on krainę umarłych, gdzie czatuje na nieostrożne dusze. Zwraca się zawsze przeciwko bogu Re, ilekroć przemierza on w swojej barce nocne rejony podziemi, gdzie panuje Apopis, tylekroć natyka się na węża-olbrzyma. Jednak łódź solarna Re pilotowana jest przez ryby, które ostrzegają o obecności potwora. Rozdział XXIX Księgi Umarłych opowiada o walkach bogów z Apopisem, kończących się stale okrzykiem: "Zaiste Re zwyciężył Apopisa!".
Chociaż jeszcze w Księdze Apopisa do falangi Re należał również Set (bóstwo Południa), późniejsze rozważania czynią z niego przeciwnika, wroga światłości i utożsamiają go z wężem Apopisem, symbolem złych mocy.

 

Smoki w mitologii germańskiej
Smok - pierwotna nazwa germańska nieznana, formy: ang. dragon, niem. Drache, mają źródło w łacińskim draco, draconis wąż, smok; w stylistyce zachowała się natomiast nazwa węża (w domyśle smoka) - orm, np, Midgarsorm.
Potwory, które do demonologii trafiły z mitologii w niemalże niezmienionej formie: potrafiły latać, ziały ogniem lub duszącymi oparami, zbierały skarby, by potem ich pilnować, znały mowę zwierząt (ten, kto napił się ich krwi, osiągał tę samą umiejętność), były podstępne, nie dotrzymywały słowa. Znały się na magii.
Stoor jest demonologiczną hipostazą znanego z mitologii Jormunganda lub Nidhogga. Przedstawiono go jako gigantycznego morskiego węża-skoma, który, wynurzając się z wody, zatapiał ogromne połacie lądu. Jedynym sposobem przebłagania Stoora było składanie mu w darze dziewic. Miejscowy król, którego córkę też miano ofiarować, obiecał następstwo tronu, królewnę i magiczny miecz Odyna temu, kto zabije potwora. Wyczyn powiódł się bohaterowi o imieniu Assipatle, który nakarmił Stoora płonącym torfem.
Dalsza część legendy jednoznacznie wskazuje, że terenem jej powstania była Norwegia lub wyspy północnej części Szkocji. Umierający potwór stracił zęby, które wpadły do morza, tworząc łańcuchy Orkadów, Wysp Owczych i Szetlandów. Z ciała smoka utworzyła się Islandia, znana z wybuchów wulkanów (efekt ciągle wrzącego ognia w ciele Stoora). Ostatnim uderzeniem ogona wąż oddzielił Norwegię od północnej Danii.

 

Smoki Wschodu
Odwrotnie niż w Europie, w Chinach smok jest wcieleniem łagodności i dobroci. Sprawia to oczywiście, że także chińskie opowieści o smokach są zupełnie odmienne od europejskich. Jakie są jednak przyczyny, dla których to dziwne stworzenie owładnęło ludzką wyobraźnią? Zachód uczynił ze smoka symbol złych, nieokiełznanych i niszczycielskich sił natury, Wschód posłużył się nim aby zobrazować jej życiodajne i twórcze aspekty. Zarówno jedna jak i druga strona zjawisk naturalnych pozostaje równie niepojęta i tajemnicza w swej istocie, przez co dostarcza podatnego materiału do wszystkich ujęć o charakterze symbolicznym.
Tak jak bogowie powstali z połączenia różnych cech ludzkich i zwierzęcych, które miały wyobrażać ich naturalną potęgę, tak samo smoki skomponowano z elementów zaczerpniętych od rozmaitych realnie istniejących stworzeń. Podobnie jak w różnych kulturach przypisywano im rozmaity charakter, zależnie od lokalnych warunków, tak samo ich obraz tworzono z rysów zwierząt mających największe w danym miejscu na ziemi znaczenie. W Indiach smoki przypominają słonie, w Chinach jelenie, w Europie - gdzie mitologia smoka wiąże się i miesza z mitologią węża - gady.
Liczne smoki chińskie nigdy nie spowodowały tragicznych kłopotów. Nie porywały dziewic, nie pożerały dzieci, nie walczyły z rycerzami. Nie trzeba było ich zabijać, zjadać ich serc, ani pić krwi. W przeciwieństwie do smoków europejskich, były uroczymi stworzeniami przynoszącymi ze sobą dostatek i powodzenie. Napotykano je w rzekach, jeziowach i nawet - pomniejszone dzięki magicznym zabiegom w kroplach deszczu. Podobnie jak inne życzliwe ludziom stworzenia mitologii chińskiej żółwie, feniksy, czy jednorożce - smoki uwielbiały wylegiwać się w słońcu. Nie były drapieżne, no w najgorszym razie zdarzało im się przekąsić jakąś nieostrożną jaskółkę, która w pogoni za muchą sama wpadła im do paszczy. Przypisywano im opracowanie wyjątkowo humanitarnego chińskiego kodeksu karnego. Szczególną cześć oddawano smokom za czasów dynastji Ching, w latach 1644-1912, kiedy cesarze podróżowali łodziami w kształcie smoków, siedzieli na tronach w kształcie smoków, jedli przy stołach w kształcie smoków i spali w łożach... w tym samym kształcie.
Upodobanie jakie żywili do smoków Chińczycy jest wyraźnie widoczne w poniższej definicji, pochodzącej z encyklopedii ułożonej około 1660 roku: "Smok jest największym spośród stworzeń pokrytych łuską. Ze łba przypomina wielbłąda, z rogów - jelenia, z oczu - zająca, z uszu - byka, z szyi - węża, z korpusu żabę, z łusek karpia, z pazurów - orła, z łap tygrysa. Ma 81 łusek, co jak 9 pomnożone przez 9 jest wyjątkowo szczęśliwą liczbą, jego głos przypomina dźwięk gongu. (...) Jego oddech ma postać obłoczków, które czasem przemieniają się w deszcz, czasem zaś w ogień. (...) Kocha piękne klejnoty i jadeit. Ubóstwia jaskółcze mięso, lęka się żelaza, rośliny mong, stonóg, liści Chluby Indii i jedwabiu ufarbowanego na pięć różnych barw. Pragnąc deszczu należy mu złożyć w ofierze jaskółkę, kiedy chce się powstrzymać powódź - żelazo, pobudzić go można za pomocą rośliny mong".
Pomimo, że mieli z tych sympatychnych zwierząt wiele pożytku, Chińczycy - zdarzało się - wykorzystywali je w kuchni lub aptece. Ze smoka, który spadł do ogrodów pałacowych za panowania cesarza Ho, około roku 100 p.n.e., ugotowano wyjątkowo smaczną zupę, którą karmiono następnie samego władcę i jego ministrów.
Jednak nawet na Dalekim Wschodzie zdarzały się smoki złe i drapieżne. Rozzłoszczone potrafiły wypić całą wodę w okolicy wywołując suszę. Zdarzało się również, że atakowały swego starego nieprzyjaciela i pożerały kawałek lub nawet całą tarczę słoneczną. Zawsze zresztą musiały ją w końcu wypluć. Smoki japońskie w większej mierze przypominały swych europejskich krewnych, zdarzało się nawet, że trzeba im było raz na jakiś czas złożyć w ofierze dziewicę.

 

 

Strona główna | Czarownice | Demony | Krasnoludy | Ghule | Elfy | Niziołki | Ogry | Smoki | Wampiry

Ostatnia aktualizacja tej witryny 19-11-05